
-LU-,
ukraińska indywidualka (co prawda „dziwna”, bo cyfrowa, no ale taki kaprys właściciela) złapana w Warszawie
Przed wojną poruszanie się na takich tablicach było możliwe tylko na terenie Ukrainy, natomiast na ew. wyjazd z kraju trzeba było założyć klasyczne tablice tj. nieindywidualne.
Oczywiście w obecnej tragicznej sytuacji Straż Graniczna przymknęła na to oko, bo i wielu uchodźców przekroczyło naszą granicę bez jakichkolwiek dokumentów, które często stracili wraz z całym dobytkiem w wyniku bombardowania…
-LU-
lepsza fotka: BART