podesłał MMKS

1 komentarz

  1. Taką audicą jechałem na szparagi na Niemcy. Wszystko było dobrze, dopóki nie poszła nam tuleja łącząca wydech z tłumikiem. Zamiast tłumika mieliśmy trąbkę. W przypadku zbyt głośnej pracy samochodu w Niemczech konfiskata z Das Politzei, a na miejsce jakoś trzeba było dojechać, więc koło każdego patrolu – jałowy i suniemy – najcichsze auto w mieście 😀 a już na miejscu naprawiliśmy to za pomocą puszki i metalowej obręczy zaciskowej. Nietypowe sytuacje wymagają radykalnych rozwiązań. Dobrze, że w mieście mam Pawlika, zrobili mi to później na igłę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *