podesłał Godfath3r

3 komentarze

  1. Drogi właścicielu tego auta:

    Samochód znajdujący się w przestrzeni publicznej (ulice, parkingi) może być fotografowany bez ograniczeń, podobnie jak architektura czy zieleń. Publikacja zdjęcia w internecie nie łamie ustawy o ochronie danych osobowych bo:
    1. tablica rejestracyjna nie jest dokumentem,
    2. po numerze rejestracyjnym nie można zidentyfikować właściciela (to może tylko policja, prokuratura, lecz nie internauta)
    Prawa autorskie zdjęcia należą tylko i wyłącznie do osoby która je zrobiła (chyba, że je odsprzeda lub odstąpi)
    – w żadnym razie do właściciela fotografowanego przedmiotu.

    W którym miejscu zostanie wykazana wyrządzona szkoda w razie aktu oskarżenia?

    LU
  2. Szkoda? A czy przypadkiem nie w tym, że zdjęcie to dowodzi złamania przepisów ruchu drogowego i na jego podstawie właściciel zostanie ukarany?
    Bo że dla pieszych zostawione jest zdecydowanie mniej niż 1,5 metra chyba dokładnie widać. Czy nie jest to też parkowanie na skrzyżowaniu i ograniczanie widoczności?

    Gdzieś słyszałem, że sama publikacja zdjęcia nie jest powodem do wszczynania postępowania w sprawie złamania przepisów.

    Cezary
  3. takie zdjęcie nie jest miarodajne czy jest to 1.2 a moze 1.7m. tylko organy (ze sie tak brzydko wyraze) sluzby panstwowej mają moc prawną a nie fotki internautów.
    inaczej np wszystkie zdjecia z cyklu „nie parkuj jak łoś” działają na szkodę parkujących jak łosie 😀

    LU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.