e0_xjxmr.jpg
podesłał KRZYCHU

15 komentarzy

  1. Jakiś dresiarz ze wsi Wierzeje włączonej do miasta Piotrków Trybunalski w 1971 – stać go na dżettę i blachy za 1000 zł, a 10 zł na myjnię już nie i myje na chodniku. :PPP
    Wyszedł chłop ze wsi, a wieś z niego nigdy. ;))

    Krzychu
  2. jakbym nie mieszkał na Mazurach to tez bym musiał pod domem myć fure (w tą zime pierwszy raz pod domem umylem Uniaka, bo jeszcze gruby lód był na jeziorze), a tak pojadę sobie nad jeziorko, kilkanaście wiader wody, gąbka i pojechał 🙂

    AGENT_NGI
  3. Jakbyś mieszkal na Mazurach i mial teren prywatny z dostepem do jeziora, to tez byś tak robil 😉
    Jeszcze nigdy na myjni nie byłem nawet hehe Może kiedyś…

    AGENT_NGI
  4. Znowu sie zaczyna. Pewnie każdy z was na myjnie jeździ i wydaje na to kupe kasy. Ja wole za to zalać do baku niz dawac zarobic prywaciarzom, sam lepiej umyję.

    AGENT_NGI
  5. Tylko niech mieszkańcy Mazur nie jęczą później na Warszawkę w czasie wakacji, że im papierkami lasy zaśmieca, jak sami odpierdzielają takie rzeczy i jeszcze są dumni.
    Szczeniakiem jesteś i tyle. Wyobraź sobie, że gdybym ja miał działkę z dostępem do jeziora to NIE myłbym w nim samochodu.
    Stać mnie na działkę, stać mnie na samochód, stać mnie na paliwo, stać mnie na myjnię. Jak nie to sprzedaję działkę/jeżdżę autobusem/jeżdżę brudny. Innej opcji nie widzę.

    RHINO
  6. Agent, Ty naprawdę nie kapujesz, czy udajesz?? Koleś wywalił z 80 000 zł na dżettę, 1000 zł na tablice a skąpi 15 zł na myjnię narażając się na 500 zł mandatu za mycie na publicznym chodniku, w dodatku blokując chodnik i zmuszając pieszych do chodzenia po jezdni. Niezły dresiarz. ;P

    Krzychu
  7. Nie wjeżdżam przecież samochodem do jeziora 😐
    Zatrzymuję wóz jakieś 10 metrów od brzegu. A co ma zaśmiecanie Mazur z myciem samochodu nad jeziorem? Nie widzę tu zbieżności żadnej. Przeciez nie wylewam żadnych chemikaliów czy oleju do jeziora, tylko czerpię zeń wodę wiadrami. Nie wiem w jaki sposób mycie auta nad jeziorem przyczynia sie do degradacji środowiska. Używam płynu do mycia nieszkodliwego dla środowiska. Szkodliwe t może być zanieczyszczanie jezior przez zakłady pracy, czy nawet wrzucanie niedopalka papierosa do wody.
    Nawet nie chodzi o oszczędność, ale o sam fakt że się samemu coś zrobiło. Najprościej jest na myjnie pojechac, zabulić 30 zeta i się nie przejmować.
    I jeszcze jedno – niczym sie tu do cholery nie chwalę, ale jak widac dla was jeśli ktoś mówi prawdę bez ściemniania, to juz jest źle. Zobaczcie lepiej ile żaglówek i motorówek pływa z W-y (i nie tylko)- to jest dopiero zanieczyszczanie jezior.

    AGENT_NGI

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *