Dla mnie to jest litwin, których w Polsce policja powinna solidnie „odstrzeliwać”. Dlaczego u siebie jeżdżą jak baranki np. ograniczenia przestrzegają na 5km/h poniżej dopuszczalnej. A w PL pier…a dostają. W sumie chyba wiem. W PL nie ma kar-mandatów (bo czym jest kwota 100 czy 200 złotych), poza tym w Polsce policja nie ściga za przekroczenie prędkości o 10km/h, na Litwie ścignie za 1km/h. W Polsce nie ścignie za takie wyprzedzanie, tam tak. Jak czytam fora to Polacy nie lepsi – trenują takiego zaj…a w Niemczech na autostradach…
kierowca tej nubiry powinien miec w dupie tego z mesia, bo margines to mozna dac jak jest gdzie. Na trawe miał wjechać?
i z cyklu nauki z trasy – w nocy na CB nie upominac sie u tirowcow /zwlaszcza u nich/ o margines, bo cie zrugają, bo:
– nie chca rozjechac nieoswielonego pieszego,
– nie chca zlapac pobocza co z 40 tonami na pace konczy sie czesto w rowie.
– nie chca dostac za to mandatu, w przypadku gdy wiedza ze kreci sie policja.
ps- jak dobrze widze ten mesio to poj. pow. 4 litrow wiec zapewne manewr wyprzedzania trwal chwile i pod te gorke to pewnie ze 3 razy by jeszcze zdazyl wyprzedzic jakby wcisnal 😉
Hej! Widze, ze nikomu nie udalo sie jeszcze upolowac Mafii. Dzialajcie szybko, bo niedlugo wracam do PL i bede sie czaic na nia za rogiem.
Pozdrowienia z GB!
Dante
LU – z tym marginesikiem to ja sobie zażartowałem 😉
Ja tirowców rzadko kiedy proszę o margines, bo w sumie nie mają obowiązku ustępować, tym bardziej jak jest ciągła linia. Zazwyczaj sami robią marginesik, to wtedy podziękuję kierunkami albo przez CB.
A jak ja puszczam ludzi, to 9 na 10 z blaszkami na W nie podziękuje :-/ jednego raz upomniałem, to mi powiedział, że nie mógł podziekowac, bo przez telefon rozmawia.. przy ponad 100 km/h
Bo na zachodzie kultura jest normą i za najnormalniejsze zachowanie nie trzeba dziękować. Jednak trzeba przyznać że miło jest jak ktoś podziękuje. Dlatego ja zawsze gdy ktoś mnie wpuści/przepuści/zjedzie dziękuję awaryjkami. Wysiłek żaden a gest sympatyczny.
A co do Litwinów to się zgadzam z kolegą, na Litwie to aż głupio przycisnąć bo wszyscy grzecznie jeżdżą. Jak tam jestem to tempomat na 85 i nikt mnie nawet nie wyprzedzi 🙂
LU, zdziwiłbyś się. Na trasie Budzisko-Kowno ile razy jadę zawsze mijam się z miśkami. Z reguły polują na 70 przy skrzyżowaniach. Co najciekawsze, polują i oznakowanymi (tych widać)i nieoznakowanymi (nie wiedząc że mogą stać nie zgadłbyś że to miśki; samochód cywilny, ubrania „codzienne”). Stawiam że gdzieś stali, tylko nie rzucali się w w oczy.
Pamiętam pewną sytuację. Jadę zadupiami koło Alitusu, ograniczenie 50. Jako ze okolica ładna, ruchu nie było, jechałem około 30ki. Za górką widzę oznakowany miśkowóz. Misiek podnosi suszarkę i celuje we mnie. W Polsce policjant nawet by nie spojrzał w moją stronę widząc wolną jazdę, a tam… 🙂 Zero tolerancji!
A, jeszcze jedno. W Polsce miganie światłami już zanika. Na Litwie ten zwyczaj kwitnie 🙂
Zgadzam się ze Specjalistą, u mnie Policja staje właściwie w dwóch miejscach (mają klapki na oczy aby tylko patrzeć na prędkość, na światła już nie) – zatrzymają dwóch, trzech i jadą…na obiad do jednego z zajazdów przy trasie na Budzisko…
Fakt, faktem zwyczaj „mrygania” także odchodzi w zapomnienie, chociaż Ci co jeżdzą stale na trasie wiedzą,że policja nic nowego nie wymyśli…
Litwa w Unii, samochody też mają super, niestety dalej stwarzają zagrożenie na polskich drogach, bo co ciekawe u siebie jeżdżą spokojnie, to im zostało sprzed kilku i kilkunastu lat
Złapany na gorącym uczynku…
forward -> http://www.policja.waw.pl 😉
podpisano: kierowca, ktoremu nie raz i nie dwa w podobny sposob sie przydarzylo, wiec hipokryta nie jestem.
W sumie manewr zaczął prawidłowo… to coś jak przejazd na żółtym.
Manewr, jak najbardziej prawidłowy…, ale jego kontynuacja będzie mieć miejsc w chwili, gdy wyprzedzanie jest zabronione 🙂
Dla mnie te linie nie mają znaczenia, patrze na to czy zdążę czy nie. Kierowca tej Nubiry powinien zrobić panu z Mesia marginesik 😉
Dla mnie to jest litwin, których w Polsce policja powinna solidnie „odstrzeliwać”. Dlaczego u siebie jeżdżą jak baranki np. ograniczenia przestrzegają na 5km/h poniżej dopuszczalnej. A w PL pier…a dostają. W sumie chyba wiem. W PL nie ma kar-mandatów (bo czym jest kwota 100 czy 200 złotych), poza tym w Polsce policja nie ściga za przekroczenie prędkości o 10km/h, na Litwie ścignie za 1km/h. W Polsce nie ścignie za takie wyprzedzanie, tam tak. Jak czytam fora to Polacy nie lepsi – trenują takiego zaj…a w Niemczech na autostradach…
kierowca tej nubiry powinien miec w dupie tego z mesia, bo margines to mozna dac jak jest gdzie. Na trawe miał wjechać?
i z cyklu nauki z trasy – w nocy na CB nie upominac sie u tirowcow /zwlaszcza u nich/ o margines, bo cie zrugają, bo:
– nie chca rozjechac nieoswielonego pieszego,
– nie chca zlapac pobocza co z 40 tonami na pace konczy sie czesto w rowie.
– nie chca dostac za to mandatu, w przypadku gdy wiedza ze kreci sie policja.
ps- jak dobrze widze ten mesio to poj. pow. 4 litrow wiec zapewne manewr wyprzedzania trwal chwile i pod te gorke to pewnie ze 3 razy by jeszcze zdazyl wyprzedzic jakby wcisnal 😉
Hej! Widze, ze nikomu nie udalo sie jeszcze upolowac Mafii. Dzialajcie szybko, bo niedlugo wracam do PL i bede sie czaic na nia za rogiem.
Pozdrowienia z GB!
Dante
LU – z tym marginesikiem to ja sobie zażartowałem 😉
Ja tirowców rzadko kiedy proszę o margines, bo w sumie nie mają obowiązku ustępować, tym bardziej jak jest ciągła linia. Zazwyczaj sami robią marginesik, to wtedy podziękuję kierunkami albo przez CB.
A jak ja puszczam ludzi, to 9 na 10 z blaszkami na W nie podziękuje :-/ jednego raz upomniałem, to mi powiedział, że nie mógł podziekowac, bo przez telefon rozmawia.. przy ponad 100 km/h
Na zachodzie nie dziękują i nikt nie focha. Ja tam nie czekam na podziękowania, ale samemu wciąż się jeszcze zdarza zamigotować z lewa do prawa 😉
Dobranoc.
Bo na zachodzie kultura jest normą i za najnormalniejsze zachowanie nie trzeba dziękować. Jednak trzeba przyznać że miło jest jak ktoś podziękuje. Dlatego ja zawsze gdy ktoś mnie wpuści/przepuści/zjedzie dziękuję awaryjkami. Wysiłek żaden a gest sympatyczny.
A co do Litwinów to się zgadzam z kolegą, na Litwie to aż głupio przycisnąć bo wszyscy grzecznie jeżdżą. Jak tam jestem to tempomat na 85 i nikt mnie nawet nie wyprzedzi 🙂
hmm, to mnie sie na litwie upieklo delikatnie mowiac, bo
pojechalem jako szofer i „akurat” sie trafilo sportowe volvo c70 na podwojnej turbinie.
tempomat ustawiony byl „zdziebko wyzej” a policji ni widu ni slychu.
LU, zdziwiłbyś się. Na trasie Budzisko-Kowno ile razy jadę zawsze mijam się z miśkami. Z reguły polują na 70 przy skrzyżowaniach. Co najciekawsze, polują i oznakowanymi (tych widać)i nieoznakowanymi (nie wiedząc że mogą stać nie zgadłbyś że to miśki; samochód cywilny, ubrania „codzienne”). Stawiam że gdzieś stali, tylko nie rzucali się w w oczy.
Pamiętam pewną sytuację. Jadę zadupiami koło Alitusu, ograniczenie 50. Jako ze okolica ładna, ruchu nie było, jechałem około 30ki. Za górką widzę oznakowany miśkowóz. Misiek podnosi suszarkę i celuje we mnie. W Polsce policjant nawet by nie spojrzał w moją stronę widząc wolną jazdę, a tam… 🙂 Zero tolerancji!
A, jeszcze jedno. W Polsce miganie światłami już zanika. Na Litwie ten zwyczaj kwitnie 🙂
Zgadzam się ze Specjalistą, u mnie Policja staje właściwie w dwóch miejscach (mają klapki na oczy aby tylko patrzeć na prędkość, na światła już nie) – zatrzymają dwóch, trzech i jadą…na obiad do jednego z zajazdów przy trasie na Budzisko…
Fakt, faktem zwyczaj „mrygania” także odchodzi w zapomnienie, chociaż Ci co jeżdzą stale na trasie wiedzą,że policja nic nowego nie wymyśli…
Litwa w Unii, samochody też mają super, niestety dalej stwarzają zagrożenie na polskich drogach, bo co ciekawe u siebie jeżdżą spokojnie, to im zostało sprzed kilku i kilkunastu lat