W3 ERGON

w3_ergon.jpg
podesłał OSTRY

3 komentarze

  1. Moja najdziwniejsza (no i najzabawniejsza) historia związana z fotografowaniem blaszek wiąże się właśnie z tą tablicą: W3 ERGON.

    Pewnego wieczoru ze dwa miesiące temu mignął mi na rondzie „Babka”. Właśnie jechałem do Arkadii. Mam taki zwyczaj, że na „arkadyjskim” parkingu, zanim zaparkuje kręcę się kilka razy w wiadomym celu. No i w jednej z alejek wypatrzyłem „mojego” ERGONA!!! Ale równocześnie z nim wypatrzyłem tuż obok dwie inne blaszki (W0 DIANA i W0 MARAN). Ucieszyłem się, że będą trzy fotki na raz! Zaparkowałem w alejce obok. Najpierw sfociłem DIANĘ, potem MARANA i poszedłem sfocić ERGONA. Już już przymierzałem się do fotki, gdy zobaczyłem idących parkingiem w moją stronę dwóch typów. Patrzą na mnie. Postanowiłem poczekać chwilę, aż przejdą, żeby nie weszli mi w kadr. W tym momencie obaj podeszli do mnie. Jeden z nich podał mi rękę.
    „Nooo!!! Siemanko!!! Co tam u Ciebie?!”
    Zatkało mnie. Pierwszy raz gościa na oczy widzę. Podaję mu rękę i mówię, że wszystko OK. Koleś trzyma mnie za rękę, uśmiecha się, ale uśmiech powoli ginie…
    „Eeee… O k***. Sorry. Chyba Cię z kimś pomyliłem. Taki podobny jesteś do mojego kumpla…”
    „Zdarza się” – powiedziałem. Obaj zaśmiali się i wsiedli do ERGONA, gdy ja stałem tuż obok z aparatem w ręku. Tak mnie zaskoczył, że nawet mu foty nie zrobiłem jak odjeżdżał…

    Do dziś żałuję – niewykorzystane sytuacje mszczą się, niczym na boisku! Myślałem, że jeszcze kiedyś go złapię, no ale jak widać już jest!:)))

    A kto to ta pani na zdjęciu?;)

  2. Moja najdziwniejsza (no i najzabawniejsza) historia związana z fotografowaniem blaszek wiąże się właśnie z tą tablicą: W3 ERGON.

    Pewnego wieczoru ze dwa miesiące temu mignął mi na rondzie „Babka”. Właśnie jechałem do Arkadii. Mam taki zwyczaj, że na „arkadyjskim” parkingu, zanim zaparkuje kręcę się kilka razy w wiadomym celu. No i w jednej z alejek wypatrzyłem „mojego” ERGONA!!! Ale równocześnie z nim wypatrzyłem tuż obok dwie inne blaszki (W0 DIANA i W0 MARAN). Ucieszyłem się, że będą trzy fotki na raz! Zaparkowałem w alejce obok. Najpierw sfociłem DIANĘ, potem MARANA i poszedłem sfocić ERGONA. Już już przymierzałem się do fotki, gdy zobaczyłem idących parkingiem w moją stronę dwóch typów. Patrzą na mnie. Postanowiłem poczekać chwilę, aż przejdą, żeby nie weszli mi w kadr. W tym momencie obaj podeszli do mnie. Jeden z nich podał mi rękę.
    „Nooo!!! Siemanko!!! Co tam u Ciebie?!”
    Zatkało mnie. Pierwszy raz gościa na oczy widzę. Podaję mu rękę i mówię, że wszystko OK. Koleś trzyma mnie za rękę, uśmiecha się, ale uśmiech powoli ginie…
    „Eeee… O k***. Sorry. Chyba Cię z kimś pomyliłem. Taki podobny jesteś do mojego kumpla…”
    „Zdarza się” – powiedziałem. Obaj zaśmiali się i wsiedli do ERGONA, gdy ja stałem tuż obok z aparatem w ręku. Tak mnie zaskoczył, że nawet mu foty nie zrobiłem jak odjeżdżał…

    Do dziś żałuję – niewykorzystane sytuacje mszczą się, niczym na boisku! Myślałem, że jeszcze kiedyś go złapię, no ale jak widać już jest!:)))

    A kto to ta pani na zdjęciu?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *