P0 SOHO

p0_soho.jpg
podesłał SZUMEK

27 komentarzy

  1. Ja jedyną tablicę, którą złapałem podczas polowania na to konkretnie auto, to P0 JBOND. Kiedyś łaziłem po Bydgoszczy w celu upolowania kilku aut… i nic nie złapałem :(((

  2. Nie no jest kilka blaszek, po które wiedziałem gdzie się udać. Ale większość wpada przypadkiem i to wtedy gdy się jak najmniej człowiek rozgląda.

  3. SOHO, to też kawiarnia i klub w Szczecinie, być może to ten sam właściciel. A autko stało zaparkowane na Orlenie w Szczecinie, zabarykadowane takim czymś z tyłu 🙂

  4. Jest takie miejsce we Wrocławiu, gdzie ZAWSZE jak się udam to stoi przynajmniej jedna indywidualna, a najczęściej kilka. Nazywa się plac Solny. Tylko zazwyczaj tam przebywam weekendowo w godzinach wieczornych i nie biorę ze sobą aparatu. Ponadto jest kilka miejsc, gdzie często można coś spotkać i staram się tam bywać jak mam aparat 🙂 Kiedyś nawet mnie podkusiło jak jechałem przez Bielany Wr. to skręciłem w kierunku siedziby firmy ATM, bo oni wszystko rejestrują na indywidualne. Na parkingu stało kilkanaście aut D0 ATM** ale widok ok. 10 ochroniarzy i psów sprawił, że nie odważyłem się wyciągnąć aparatu 🙂 Teraz łapię je pojedynczo w mieście 🙂

  5. akurat u nas takiich problemów nie ma, 10, 15 minut isę po centrum pochodzi(Plac 3 krzyży, Krakowskie przedmieście, Podwale) to zawsze coś stoi albo jedzie.

  6. Tak samo w moim przypadku… i były to w zdecydowanej większości pościgi na nogach 😉 Wiele razy wchodziłem na jezdnię za samochód, który zatrzymał się na światłach, bardzo różne były reakcje innych ludzi :))))
    Ramzes – wiem, wiem, w stolicy jest całe mnóstwo indywidualnych blach, można je spotkać na każdym kroku 😉

  7. Co do Krakowa to jest takie miejsce a dokladnie kopiec hehe. Co prawda pewniez czasem wszystkie zostana wylapane, ale przewaznie jakas indywidualka tam stoi RMFu. No i czasem tez mozna wypatrzec jakas w oklicach rynku. Dobra ide spas bo najwyzsza pora. Pozdrawiam wszystkich piatkowych imprezowiczow hehe :))

  8. ja zbieram indywidualki z Łodzi i okolic. Narazie cykam komórką. Jeszcze tylko kabelek i bedzie git. Jest ktos moze z Poznania.

    Kilka razy widzialem w Łodzi VW LT granatowego – P0 TURBO. Blaszak z xenonami, orurowany. Nie moge go scignac. Zawsze go widze jak przyginam po miescie z buta. heh

  9. Ja pozostane przy formie telefonu 🙂 mam aparat, ale nie chce mi się go nigdy brać, zaraz trzeba by było jakiś plecak nosić, a z kieszeni może wypaść, już nie mówiąc o zostawianiu w samochodzie 🙂

  10. ja zawsze nosze cyfre ze sobą, ale ostatnio moja 'codzienna' trasa jaką robie na Uniw Gda sprawia ze oprocz G0 K77 [ktorego widze zawsze jak jestem na UG] nie widuje zadnych blah.. i dlatego taki zastuj w interiesie ;(

  11. Nawet jak będę miał aparat, telefon nadal będę nosił przy sobie i nadal niektóre zdjęcia będę robił telefonem… Będzie to zależało od sytuacji. Ale z samochodu to raczej tylko i wyłącznie aparatem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *