S1 EJOT3

s1_ejot3.jpg
podesłał Ch@mpion

15 komentarzy

  1. Te kilka zdjęć Darka na twojej stronie, to zdjęcia taty rozumiem. Widze, że przywozi Ci zdjęcia z całej Polski i nawet zawitał w moje rejony tym razem 🙂

  2. Dokładnie, Darek to mój tata (taki też jest jego nick na PTR). A w ogóle to tata pracuje w Szczecinie (tam firma ma główną siedzibę), często tam przebywa. Jeździ czerwonym Daewoo Tico – CIN 68CN. Szukaj w okolicy lotniska na Dąbiu albo na osiedlu Kolorowych Domów :))))

  3. Jak go gdzieś wypatrzę to dam znać 🙂
    A co do CIN to ostatnio te dwa mi się ciągle kręcą przed oczami CIN 39HA Peugeot 607 i
    CIN 44NR Audi 80. 🙂 Pozdrawiam

  4. Tak, to dokładnie ten Tico co mi wysłałeś :))))) Widać dwie nalepki z tyłu, po których łatwo jest go rozpoznać. Ta niebieska po prawej to nalepka reklamująca Leśną Bazę Lotniczą w Krępsku k. Piły. Ten ptaka w hełmie strażackim to pomysł i projekt właśnie taty :)))))
    Mama jeździ prawie takim samym czerwonym Tico, również ma z tyłu, w tym samym miejscu taką samą nalepkę z ptakiem. Numer tego auta to CIN 67CN, tego niestety bardzo ciężko jest go namierzyć w Szczecinie. Szukać należy go raczej tylko w Inowrocławiu i okolicach.
    Ja jeżdżę jednym albo drugim, w zależności od okazji :))))
    A tak na marginesie, to poprzedni właściciele żółtego Seicento CIN 69CN teraz jeżdżą białym Fiatem Punto – C1 DORIN.

  5. No jest coś z nią nie tak, ale inne EJOT-y też taką mają.
    Ch@mpion – Nie za bardzo widać tę naklejkę na moim zdjęciu. A tak poza tym to nie mylą się czasami rodzice jak chcą wejść do swojego samochodu?

  6. Jakoś nie :))))) Może z wierzchu wyglądają podobnie, ale są zupełnie inne. „Siódemka” (ex BCR 3363) była kupowana jako nowy w 1999 r. i nie robiliśmy mu żadnych przeróbek oprócz radia i pokrowców na siedzenia, „ósemkę” (ex BCW 0716) kupowaliśmy w 2002 r. w komisie i poprzedni właściciel bardziej o niego zadbał. Ma autoalarm, centralny zamek na pilota (z którego nie korzystamy, kiedyś korzystaliśmy i alarm często włączał się samoczynnie), owiewki na szybach, stojak do komórki, przerobiliśmy go w 2003 r. na gaz. Poza tym mają z tyłu różne nalepki PL. Obecnie oba auta mają podobny przebieg – ok. 120 000 km; w kwietniu 2002 r. „siódemka” miała na liczniku trochę ponad 80000, a „ósemka” – 27000.
    Na początku dla niektórych znajomych był szok, kiedy dowiedzieli o dwóch czerwonych Tico :)))))
    Znajdę w archiwum rodzinnym jakieś zdjęcie z dwoma autami i wrzucę je na serwer. A to jest link do zdjęcia Szumka – http://tablice2.fm.interia.pl/tico.jpg.

  7. 1. Zakup Daewoo Tico sztuk 2 jest dla mnie co najmniej niezrozumiały.
    2. Jak widać wykonanie wykonanie napisu EJOT3 na tej tablicy przerosło możliwości producenta.

  8. RHINO – jak nie ma kasy na dwa Focusy, a się potrzebuje dwóch aut w rodzinie, to trzeba sobie jakoś poradzić 😉 A auta zza zachodniej granicy nie dość, że to stare graty, to jeszcze więcej palą, ogólnie są droższe w utrzymaniu. Żadne z rodziców nigdy nie było maniakiem jakiejś konkretnej marki, a taty (podobnie jak mnie zresztą) nigdy nie ciągnęło do dłubania w garażu.
    Pierwsze Tico zastąpiło 15-letnie FSO 1500 (BGF 2346), drugie – 12-letniego maluszka (CIN N086). Zamiast drugiego Tico mama rozważała też zakup Seicento, ale odrzuciłem jej pomysł, bo nie ma drzwi z tyłu i w ogóle mniej miejsca jest w środku…
    Jak ktoś się kiedyś wyraził, Fiaty są do patrzenia, a nie do jeżdżenia :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *